nowy cykl: NA SZCZĘŚCIE

Zastanawialiście się kiedyś, co zrobić i jak żyć, żeby to życie było szczęśliwe? No dobra, głupie pytanie. Raczej powinnam napisać: Kto nigdy nie zastanawiał się, jak osiągnąć szczęście, niech pierwszy rzuci kamień. To chyba całkiem naturalne, że o tym myślimy. Ja z kolei zastanawiałam się ostatnio, jak mogłyby wyglądać zasady szczęśliwego życia – takie optymalne, dla […]

Czytaj dalej nowy cykl: NA SZCZĘŚCIE

jestę superbohaterę?

Znam filmy i komiksy o superbohaterach. Nie powiem, bardzo je lubię. Zawsze coś się dzieje. Taki bohater ratuje świat, jest kimś ważnym, szanowanym. Nie boi się niczego, nikogo, bo może wszystko. Nowe wyzwania, choćby były wyjątkowo trudne, przyjmuje z entuzjazmem. Jak byłam mała, większość koleżanek chciała być księżniczkami. Siedzieć i pachnieć, chodzić w długich kieckach […]

Czytaj dalej jestę superbohaterę?

nieopisane wariactwo

To koniec. Dopadła mnie. Do tej pory myślałam, że może trochę przed nią ucieknę. Że może się zabawimy, ale jakoś tak bez zobowiązań… Bez zbytniego zaangażowania, bez deklaracji i bez: że cię nie opuszczę…

Czytaj dalej nieopisane wariactwo

sukces reprezentacji – pokazali nam, jak (nie) żyć

Miałam iść spać. Serio. Zgasiłam światło, krzyknęłam bajo, zamknęłam drzwi w pokoju, położyłam się w łóżku i nawet znalazłam idealnie wygodną pozycję! Przykryłam się kołdrą, zamknęłam oczy i pomyślałam: Uff, nareszcie! Bom zmęczona. Ale potem otworzyłam te moje zmęczone ślipia. No heloł, wydarzył się taki dramat, a ty tak po prostu idziesz spać?! No weź […]

Czytaj dalej sukces reprezentacji – pokazali nam, jak (nie) żyć

21

Oto nadszedł ten dzień. Urodziny. Moje w dodatku. Dziś kończę 21 lat – oczko (czy ktoś mi wytłumaczy, o co w tym chodzi?). Kurczę, gówniara ze mnie. Gówniara na pierwszy rzut oka (oczka). Dwadzieścia jeden lat – co to jest? Trzy lata od osiągnięcia pełnoletniości, dwa lata od matury, osiem lat od skończenia podstawówki, dwadzieścia […]

Czytaj dalej 21

fejsbuk stracił twarz… i co dalej?

Od razu mówię – nie chodzi mi o żadne skandale z ostatnich tygodni, o jakieś procesy z Rudzielcem w roli głównej, ani nic takiego. Ale owszem – facebook stracił twarz. I mowa o kolejnym fantastycznym wyzwaniu, którego się podjęłam. Zacznijmy od początku. Ostatnio (jakoś prawie miesiąc temu) zaczęłam trochę narzekać na brak czasu. Oczywiście w […]

Czytaj dalej fejsbuk stracił twarz… i co dalej?

szuflada

Szufladkowanie nie jest niczym nadzwyczajnym. Większość z nas to robi. W sumie od najmłodszych lat dzielimy ludzi na grupki, na jednych patrząc przychylnym okiem, a innym analizując każdy, najmniejszy nawet kawałek ich osoby. I dużo mówimy, deklarujemy. I nie zawsze ta mowa pokrywa się z rzeczywistością. A jakby tak przestać mówić? Przestać się przedstawiać – […]

Czytaj dalej szuflada

człowieku, zacznij działać!

Dzisiaj taki trochę inny wpis. Może trochę mocny, może trochę emocjonalny, ale z serca płynący. Zwracam się dzisiaj do Ciebie – nie do Was jako masy (choć w sumie nigdy dla mnie taką stricte masą nie byliście), a do każdego z osobna. Już mówię, o co chodzi. Coraz częściej słyszę od ludzi gadki na zasadzie: […]

Czytaj dalej człowieku, zacznij działać!

uciesz się z porażki

Hurra, przegrałam! Ależ się cieszę, że znowu mi się nie udało! Często tak myślicie? No właśnie. Radość ze zwycięstwa, z osiągnięcia celu przychodzi nam łatwo. Nic w tym odkrywczego – po to spełniamy marzenia, po to robimy to, co kochamy, żeby się cieszyć. To bardzo proste i logiczne. Logiczne (z pozoru) jest też to, że […]

Czytaj dalej uciesz się z porażki

coś się dzieje – projekt: teatr

Kocham teatr. To tak słowem wstępu. Wczoraj byłam ze znajomym (wiem że to czytasz – pozdrawiam! 😀 ) na programie kabaretu Hrabi. Ludzie kochani – ODLOT! Bilety zamówiliśmy totalnie spontanicznie jakieś 3 miesiące temu, na zasadzie: – Idziemy na Hrabi? -Idziemy! A tak swoją drogą, nie wiedziałam, że bycie spontanicznym może być aż tak ekscytujące. Jedynym […]

Czytaj dalej coś się dzieje – projekt: teatr