sukces reprezentacji – pokazali nam, jak (nie) żyć

Miałam iść spać. Serio. Zgasiłam światło, krzyknęłam bajo, zamknęłam drzwi w pokoju, położyłam się w łóżku i nawet znalazłam idealnie wygodną pozycję! Przykryłam się kołdrą, zamknęłam oczy i pomyślałam: Uff, nareszcie! Bom zmęczona. Ale potem otworzyłam te moje zmęczone ślipia. No heloł, wydarzył się taki dramat, a ty tak po prostu idziesz spać?! No weź…

21

Oto nadszedł ten dzień. Urodziny. Moje w dodatku. Dziś kończę 21 lat – oczko (czy ktoś mi wytłumaczy, o co w tym chodzi?). Kurczę, gówniara ze mnie. Gówniara na pierwszy rzut oka (oczka). Dwadzieścia jeden lat – co to jest? Trzy lata od osiągnięcia pełnoletniości, dwa lata od matury, osiem lat od skończenia podstawówki, dwadzieścia…

fejsbuk stracił twarz… i co dalej?

Od razu mówię – nie chodzi mi o żadne skandale z ostatnich tygodni, o jakieś procesy z Rudzielcem w roli głównej, ani nic takiego. Ale owszem – facebook stracił twarz. I mowa o kolejnym fantastycznym wyzwaniu, którego się podjęłam. Zacznijmy od początku. Ostatnio (jakoś prawie miesiąc temu) zaczęłam trochę narzekać na brak czasu. Oczywiście w…

szuflada

Szufladkowanie nie jest niczym nadzwyczajnym. Większość z nas to robi. W sumie od najmłodszych lat dzielimy ludzi na grupki, na jednych patrząc przychylnym okiem, a innym analizując każdy, najmniejszy nawet kawałek ich osoby. I dużo mówimy, deklarujemy. I nie zawsze ta mowa pokrywa się z rzeczywistością. A jakby tak przestać mówić? Przestać się przedstawiać –…

uciesz się z porażki

Hurra, przegrałam! Ależ się cieszę, że znowu mi się nie udało! Często tak myślicie? No właśnie. Radość ze zwycięstwa, z osiągnięcia celu przychodzi nam łatwo. Nic w tym odkrywczego – po to spełniamy marzenia, po to robimy to, co kochamy, żeby się cieszyć. To bardzo proste i logiczne. Logiczne (z pozoru) jest też to, że…

coś się dzieje – projekt: teatr

Kocham teatr. To tak słowem wstępu. Wczoraj byłam ze znajomym (wiem że to czytasz – pozdrawiam! 😀 ) na programie kabaretu Hrabi. Ludzie kochani – ODLOT! Bilety zamówiliśmy totalnie spontanicznie jakieś 3 miesiące temu, na zasadzie: – Idziemy na Hrabi? -Idziemy! A tak swoją drogą, nie wiedziałam, że bycie spontanicznym może być aż tak ekscytujące. Jedynym…

nowy rok, nowa ja! – postanowienia noworoczne

Dlaczego by nie napisać o postanowieniach noworocznych drugiego stycznia? Wychodzę poza schematy! W poniższym wpisie między innymi: Po co komu te postanowienia? Czy to nie przereklamowane? Co sobie cenię w wyznaczaniu postanowień i jak sprawa wygląda w moim przypadku? Co możesz zrobić, żeby wytrwać w postanowieniu? Ciekawy? Ja też 😀 Do dzieła!   Postanowienia? Na…

czekoladowy Mikołaj, czyli szczęście puste w środku

Dziś krócej, bo w końcu jest Wigilia 😊   Pomyślałam sobie jednak, że w związku z tym warto zwrócić uwagę na pewien ważny szczegół. Święta Bożego Narodzenia to ważny czas. Spotykamy się całymi rodzinami przy jednym stole, który ugina się pod ciężarem dwunastu wigilijnych potraw, dzielimy się opłatkiem, składamy sobie życzenia. Potem prezenty, dzieci szczęśliwe,…

pomysł na najlepszy prezent – dla każdego

Za trzy dni Wigilia. Piszę ten post w przerwie między pieczeniem pierniczków a gotowaniem kapusty na pierogi. Wszystko już pachnie świętami, przed chwilą nawet zaczął prószyć śnieg – to oznacza, że coś się dzieje. Prezenty w większości już przygotowane. W większości. No właśnie, jak to jest z tymi prezentami? Co lepsze – drogie, czy złapane…

Życie na pstryk

Pstryk! I co dalej? Pstryknę i dostanę to, co chcę. Pstryknę i przeniosę się tam, gdzie chcę. Pstryknę i nauczę się wszystkiego w sekundę. Pstryknę i będę szczęśliwy. Ból przejdzie, nigdy nie zaznam cierpienia. Pstryk i żyję, jak chcę! No tak. Jakby tak wyglądało życie, pewnie byłoby cudownie! Ale czy na pewno? Może da się…