przebudzenie

Jest tu kto? Heloł, cześć, dzień dobry! 😊 Konia z rzędem temu, kto zliczy, ile razy wskrzeszałam tego bloga! Okej, a co, jeśli obiecam, że to już ostatni raz? Ale taki ostatni, w sensie, że raz a porządnie. Bo ile razy można umierać i ożywać? Nie wiem, może uznam to za cud, czy coś w…

druga szansa

Niemożliwe stało się możliwe – dostałam temat! Można? Można! Do rzeczy 🙂 Druga szansa. Chyba dość ważne zagadnienie, nieprawdaż? Bo czy jest ktoś, kto nigdy jej nie potrzebował, albo nie decydował o podarowaniu jej komuś? Chyba każdy się z tym zetknął. Ale czy to taka prosta sprawa? No właśnie. Oczywiście zależy od sytuacji. Trudniej dać…

wielki powrót

Witajcie, najmilsi! Zapewne niektórzy zdążyli za mną zatęsknić, inni (nie daj Boże!) – zapomnieć. Trochę mnie nie było, ale powracam! Powracam z nowym wyzwaniem, które, mam olbrzymią nadzieję, będzie czymś interesującym i długotrwałym. Przejdźmy do konkretów. Tak sobie ostatnio siedziałam i myślałam. Zapowiadało się zatem interesująco 😉 Tym razem myślą objęłam mojego bloga. Zaczęłam się…

starter

Boże Narodzenie – dziś na nowo po raz kolejny dostajemy super pakiet – pakiet miłości do wykorzystania. Może ten rok, ten dzień to właśnie pora, żeby w końcu go rozpakować, ale oprócz tego jeszcze wdrożyć go w życie?… Możemy to zrobić bez względu na to, czy wierzymy w Boga (a co za tym idzie –…

oczywiste

Coś krótkiego o oczach dziś. Zwierciadło duszy – na pewno. Choćby człowiek nosił najbardziej profesjonalne maski, w oczach zawsze jest prawda. Przykro, że niektórzy się uśmiechają, a ich oczy pozostają smutne. Przykro, kiedy ktoś jest miły, a w oczach ma pełno zawiści. Oczy zdradzą zawsze nawet największego oszusta, bo nigdy nie kłamią. Ale najbardziej zastanawia…

sonetu ciąg dalszy

Emocje rosną, czuję to!… Dokończyłam „Sonet niedokończony”! Wszystko się zgadza – sylaby, rymy, a więc… to chyba mój pierwszy sonecik w pełni zgodny z przyjętymi normami 🙂 POETIS OMNIA LICET! A co! 😉 Tradycji niech stanie się zadość – zapraszam do zakładki WIERSZE → „Poetis omnia licet” 🙂

nadinterpretacja

Nadinterpretacja. Nie rozumiem, po co ktoś ją wymyślił, szczególnie jeśli chodzi o poezję, bądź inne dzieła literackie. Czy autorzy nie tworzą właśnie po to, żeby każdy miał okazję znaleźć w ich utworze coś dla siebie? Czy po to, żeby odczytywać sens dosłownie, według utartych schematów? Z całym szacunkiem, ale jeśli wszyscy pisarze tworzyliby z takim…

sonet

Coś nowego. Dziś refleksja wszelaka, ale nie będę Was, tym razem, zbytnio męczyć, a w zamian podzielę się nowym wierszem. Niektórzy zapewne wiedzą, że przepadam za sonetami, a więc dziś i ja postanowiłam takowy stworzyć. Nie jest to jednak normalny sonet, bo niedokończony – zawiera tylko część opisową (póki co). Resztę wrzucę jakoś na dniach,…

Nie bez powodu nie wstawiałam tak długo żadnego posta. Tak sobie myślę, że nie przemyślałam do końca nazwy bloga. Czuję się przez nią zobowiązana (być może mylnie) do pisania pozytywnych rzeczy na temat świata. A tu klops! Ostatnimi czasy zrobiłam się wyjątkowo cięta na ludzką głupotę i apatię, dla której bardzo ciężko mi, chociaż podejmuję…

sens

„Pytanie o sens życia jest najbardziej naglącym ze wszystkich ludzkich pytań.„ Albert Camus Jestem człowiekiem skłonnym do refleksji, ale zazwyczaj przychodzi mi to znienacka, w przeróżnych miejscach i o nietypowych porach dnia. Dzisiaj dopadło mnie w autobusie, w drodze do szkoły, a więc, wyjątkowo, nic specjalnie dziwnego. Przyszło mi do głowy pytanie, na które jeszcze nie umiem…

1915-2015 – sto lat miłości

1 czerwca – to nie tylko Dzień Dziecka. W tym roku przypada setna rocznica urodzin księdza Twardowskiego. „Tylko miłość się liczy” – mawiał Jan od Biedronki. Człowiek wielki pod wieloma względami. Wielki talentem, wielki uśmiechem, wielki rozumem i wielki, największy – miłością. Powstało tyle wierszy. Napisał je na płótnie życia atramentem miłości. To właśnie ona…

a co!

Najmilsi, długo dojrzewałam do tej decyzji i zdecydowałam się, że stworzę podstronę mojego bloga na facebooku. A co! Będziecie mogli być na bieżąco z postami i wierszami, oczywiście, jeśli ktoś jest tym choć troszeczkę zainteresowany. Przy okazji będzie to dla mnie dodatkowa motywacja, żeby jednak częściej coś zamieszczać. Mam głęboką nadzieję, że nie zawiodę. Liczę na Was 🙂