coś się dzieje – projekt: teatr

dnia

Kocham teatr.

To tak słowem wstępu.

Wczoraj byłam ze znajomym (wiem że to czytasz – pozdrawiam! 😀 ) na programie kabaretu Hrabi. Ludzie kochani – ODLOT! Bilety zamówiliśmy totalnie spontanicznie jakieś 3 miesiące temu, na zasadzie:

– Idziemy na Hrabi?
-Idziemy!

A tak swoją drogą, nie wiedziałam, że bycie spontanicznym może być aż tak ekscytujące. Jedynym minusem całej sprawy było długie oczekiwanie. Oczywiście ostatecznie całkiem szybko te 3 miesiące zleciały. Zresztą, zdecydowanie warto było czekać. Przez bite dwie godziny siedziałam w pierwszym rzędzie tuż pod sceną i brechtałam się jak debil – do tej pory boli mnie szczęka.

Kiedy wyszliśmy z teatru, pomyślałam sobie tak:

Kurczę, dlaczego by nie fundować sobie co jakiś czas tak genialnej rozrywki?

Przed chodzeniem do teatru zawsze powstrzymywała mnie kwestia finansowa. Nie pracuję na pełen etat, a jeśli coś zarobię od czasu do czasu, to zaraz znajdę milion  różnych potrzeb, na które muszę wydać trochę kasy. Od rodziców nie wezmę, bo nie jestem dzieckiem i sama mogę (jeśli zechcę) iść i zarobić.

No okej, w takim razie co zrobić, żeby jednak znaleźć trochę pieniędzy na takie wyjścia od czasu do czasu?

Otóż wpadłam na pomysł, który jest bardzo nieodkrywczy – zapewne część (o ile nie większość) z Was również stosuje coś podobnego.

Otóż! Znalazłam dziś w domu piękny słoik po szprotkach, owinęłam go w papierek i wrzuciłam pierwsze złotówki NA TEATR. A słoik prezentuje się tak:

teatr.jpg

No. Koniec z wymówkami typu: Nie mam kasy. Może za miesiąc, może za pół roku. Postanawiam co 2/3 miesiące chodzić do teatru. Chcę do końca 2018 roku przynajmniej cztery razy obejrzeć dobrą sztukę, bądź kabaret. Jeden mam już odhaczony, ale zdecydowanie nie obrażę się, jeśli wyjdzie tego ciut więcej 😉

Jest kilka korzyści, jakie z tego wyniosę:

• Po pierwsze – liznę trochę kultury. Nie mogę w wolnych chwilach wiecznie przesiadywać w domu, a tym bardziej przed telewizorem lub komputerem.
• Wyjdę do ludzi. Najbardziej na świecie kocham swój dom, przez co rzadko gdzieś wychodzę. Warto się zainteresować światem, zanim totalnie zdziczeję.
• Odpocznę. Nie mogę wiecznie spać, prawda? Obejrzenie czegoś dobrego będzie znacznie lepszą opcją niż kolejna drzemka.
• Pośmieję się. I tak śmieję się bardzo dużo, ale dlaczego miałabym nie śmiać się jeszcze więcej?
• Spełnię marzenie – skoro marzeniem jest częściej bywać w teatrze, marzenie się spełni! Bo chyba po to jest, prawda? 😊

No dobra, to jak się pojawię na jakimś spektaklu, pochwalę się tym tutaj, żeby nie wyszło, że jestem gołosłowna, czy coś takiego 😀

A Wy? Jakie macie cele/marzenia na najbliższy czas? Podzielcie się w komentarzach – ciekawa jestem bardzo! 😀

Reklamy

2 komentarze Dodaj własny

  1. Ceny biletów do teatru są porównywalne do tych kinowych, a zabawa dużo lepsza. 🙂 Również kocham teatr i również zbyt rzadko chodzę na przedstawienia, co warto zmienić. 🙂

    Polubienie

    1. maria pisze:

      O tak, emocje podczas spektaklu niesamowite! 😀
      Myślę, że zdecydowanie warto zmienić nawyki i zacząć się częściej pojawiać w teatrze 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s