nowy rok, nowa ja! – postanowienia noworoczne

Dlaczego by nie napisać o postanowieniach noworocznych drugiego stycznia? Wychodzę poza schematy!

W poniższym wpisie między innymi:

  • Po co komu te postanowienia?
  • Czy to nie przereklamowane?
  • Co sobie cenię w wyznaczaniu postanowień i jak sprawa wygląda w moim przypadku?
  • Co możesz zrobić, żeby wytrwać w postanowieniu?

Ciekawy? Ja też 😀

Do dzieła!

 

Postanowienia? Na dzyndzel mi to?

Większość ludzi (jak ja kocham takie sformułowania 😛 ) mimo wszystko utrzymuje tradycję, wyznaczając sobie rokrocznie jakieś postanowienie. Najbardziej znane powiedzenie w okresie pierwszych dni stycznia:

Nowy rok – nowy ja!

Strasznie mnie to śmieszy, ale sama łapię się na tym, że wygaduję takie rzeczy. Dla jasności – w tym nie ma nic złego! Bo dlaczego złym miałoby być to, że wchodzimy w Nowy Rok z wiarą w lepsze jutro, z nadzieją na polepszenie jakości swojego życia, czy też pracowania nad nawykami? Przecież to wspaniałe, że jesteśmy ludźmi o tak wielkim poczuciu odpowiedzialności za własne życie! Nowa ja, czyli mam życie w swoich rękach i zmieniam się na lepsze. Brzmi nieco górnolotnie, ale… czy nie o to w tym chodzi?

Przereklamowana ściema?

 

A może wiecznie żywa tradycja? O tak, takie podejście do sprawy nawet mi się podoba! Nie oszukujmy się, stawianie sobie postanowień noworocznych weszło nam w krew. Stawiamy je sobie choćby dla czystej zabawy, dla sprawdzenia samego siebie, albo z faktycznej chęci zmiany. Nie uważam, żeby to było przereklamowane. Na zmiany nigdy nie jest za późno. Oczywiście, nie musimy czekać na ich dokonanie do nowego roku, bo na dobrą sprawę każdy dzień jest nowym początkiem. Z drugiej strony powieszenie na ścianie nowego kalendarza może być do zmian dobrym pretekstem.

Empatyczna vs postanowienia

Jak to wygląda u mnie? Owszem, wyznaczam sobie cele. Nie tylko wraz z nadejściem Nowego Roku, ale znacznie częściej. Kiedy przyjdzie mi do głowy jakiś genialny pomysł (tak, tak, miewam i takie), od razu postanawiam wcielić go w życie. Okej, przyznaję bez bicia, że postanowienie ograniczam słodycze nie przychodzi równie lekko, ale błagam, powiedzmy sobie otwarcie – czy to jest naprawdę aż tak genialny pomysł? Śmiem wątpić 😊

Na początku roku mam w zwyczaju wypisywać to, co chcę osiągnąć w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Czy zawsze się udaje? Oczywiście, że nie. Jakże często okazuje się, że niektóre z postanowień były w sumie naciągane, albo nawet bezwartościowe. Innym razem wychodzi tak, że zrealizowanie jednego celu pociąga za sobą inne, wielkie osiągnięcia, których wcale bym nawet sobie nie wyobrażała, a co za tym idzie – na mojej liście wcale się nie pojawiły. Niejednokrotnie przekonałam się, że taka lista z celami/postanowieniami to tylko szkic, wstępny szablon, który może być początkiem naprawdę olbrzymich zmian.

Co zrobić, żeby wytrwać w postanowieniu?

Po pierwsze, najważniejsze i w ogóle arcymegahiperistotne – być KONSEKWENTNYM!

To jedno z moich ulubionych słów, nie przypadkiem zresztą. Mama mówi, że

konsekwencja jest filarem dobrego wychowania

I oto jestem! 😀

A tak na poważnie (chociaż tamto to nie żart), uważam, że konsekwencja jest jedną z najważniejszych rzeczy w całym życiu.

Jedynie żyjąc konsekwentnie, osiągniesz coś w życiu.

Wracając do postanowień – oddziel te, które wyznaczasz dla beki od tych, które chcesz wziąć sobie do serca i faktycznie zrealizować. Jeśli tego nie zrobisz, pod koniec roku ogólny bilans może wyjść kiepski. Zakrzyknijmy więc:

ODWAGI!

No, to tak w skrócie 😊

Do następnego!

Reklamy

2 komentarze Dodaj własny

  1. Ultra pisze:

    Najlepiej jedno postanowienie i realne, a nie kilkanaście, które nigdy nie doczekają się spełnienia.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. tarka pisze:

    Mi zawsze w postanowieniach pomaga jak sobie je gdzieś zapiszę, najlepiej w widocznym miejscu, a jeszcze jak coś muszę odznaczać/ uzupełniać to już totalny motywator, w tym roku sobie wydrukowałam planer z https://www.vivus.pl/moje-finanse/najnowsze-porady/jak-zmienic-swoje-zycie-w-nowym-roku-planer-noworocznych-postanowien/ i narazie ciągnę, mam nadzieję jak najdłużej! 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s