dziecko + smartfon = ?

Świat się rozwija – to nie ulega wątpliwości. Nowe technologie zawładnęły globem i trzymają teraz w garści wszystko i wszystkich. Odstawiam na chwilę na bok dorosłych i przyglądam się dzieciom. Co dziś dzieje się tak strasznego i kim będą współczesne dzieci za kilkadziesiąt lat?

 

Pograj sobie i się uspokój!

Ostatnio w autobusie widziałam taką akcję: siedzi mała dziewczynka (na oko 4 latka), a obok stoi jej tata. Mała zapytała go o coś, ale po usłyszeniu odpowiedzi, wyraźnie niezadowolona, zaczęła jęczeć i stękać, jak to zwykle u dzieci bywa. Mędzi, mędzi, ojejeju i łomatko, znowu o coś pyta i marudzi na przemian. Ojciec stoi i nie reaguje. Dopiero po jakimś czasie odburknął, ale kiedy zauważył, że to nie pomaga, wyjął telefon i dał go małej. Momentalnie na buzi dziecka pojawił się uśmiech od ucha do ucha. Dziecko uspokojone, cisza, problem zniknął.

Pozornie.

Bo czy o to się rozchodzi, żeby załagodzić chwilowo sytuację? Żeby dać dzieciakowi coś, co odwróci jego uwagę?

Sytuacja z autobusu to nie pierwsza taka, którą zauważyłam. Takich ludzkich dramatów (bo inaczej nazwać tego nie mogę) jest na pęczki. W sklepie siedzi dziecko w wózku na zakupy, grając w coś na tablecie, żeby mamusia czy tatuś mieli spokój, w kawiarniach, na przystanku – wszędzie!

Wszystko, żeby tylko nie musieć spojrzeć dziecku w oczy, żeby nie tłumaczyć po raz setny, że za kilka przystanków wysiadamy, żeby nie odpowiadać tysięczny raz w przeciągu minuty na kolejne „a cemu?”, żeby nie słuchać marudzenia. Żeby się odciąć.

Czy to nie paradoks?

Masz dziecko, żeby nie mieć dziecka.

Czy nie lepiej, zamiast włączać bajkę, czy też podsuwać pod nos kolejne gry – POROZMAWIAĆ? Ludzie złoci! Rozmowa to najlepsze, co może się nam przydarzyć. A tym bardziej rozmowa z dzieckiem. One mają nam tak wiele mądrych rzeczy do przekazania! Możemy przy nich nauczyć się naprawdę wielu rzeczy, stawać się lepszymi ludźmi. To najlepsza możliwa symbioza. Dzieci uczą się od nas praktycznie wszystkiego, a my uczymy się od nich świeżości, innego spojrzenia na świat.

Jeśli masz pociechę – bądź dla niej najlepszym przykładem. Nie wystarczy, że powiesz mu, jak ma coś zrobić. Pokaż to.

Klasyka gatunku:

Synu, nie pal – powiedział ojciec z papierosem w ustach.

 

Jeśli chodzi o smartfony, tablety i komputery – nie faszerujmy tym dzieci. Dopóki Ty nie uzależnisz dziecka, ono nawet nie będzie miało ciągot do tego typu urządzeń.

Uwaga, wiadomość z ostatniej chwili!

Istnieje coś takiego jak książka, blok rysunkowy, kredki, flamastry, klocki, piłka, puzzle… mam wymieniać dalej? Jest cała masa zamienników nowoczesnych urządzeń. Ba! Rozwijają wyobraźnię i mnóstwo umiejętności. A jeśli nie masz miejsca na budowanie z klocków, czy też układanie puzzli, bo np. siedzisz z dzieckiem w komunikacji miejskiej – POROZMAWIAJ, to nie boli.

Bądź dla dziecka w każdej możliwej sekundzie.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak szybko stanie się ono dorosłe. Wówczas poświęci Ci tyle uwagi, ile Ty jemu poświęciłeś, kiedy było małe.

 

Odwagi!

Reklamy

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. T pisze:

    Jeszcze są rowery jak mawia pewien Tatko.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s