ja vs. ja

Czy Ty też się czasami zastanawiasz, czy jesteś tym, za kogo się uważasz? Hm… W sumie to tego typu przemyślenia mogą człowieka zbić z pantałyku. Z drugiej jednak strony mogą okazać się pomocne, być bodźcem do rozwoju i pracy nad sobą, co jest szalenie ważne.

Nazwałam się empatyczna. Brzmi dobrze, oznacza coś dobrego… Generalnie okej. Tylko że zaczęłam się ostatnio zastanawiać – co ja mam z tym wspólnego? Czy rzeczywiście jestem empatyczna? I może powinnam się przechrzcić?

 

Samozaszufladkowanie

 

Był moment w moim życiu, kiedy uświadomiłam sobie, że cechuję się empatią. Bo umiem odczuwać razem z innymi ludźmi, potrafię wczuć się w ich sytuacje i w ogóle jestem taka współczująco-rozumiejąca. Wzrastałam sobie w takim przeświadczeniu i zaszufladkowałam sama siebie. Potem, nie wiadomo skąd, naszła mnie myśl, że ja to w ogóle ludzi nie rozumiem, że są skomplikowani, a jak ktoś zrobił coś, co kłóciło się z moimi przekonaniami i uczuciami, zostawał w moich oczach skreślony. No bo jak to tak? Nie chciałam wnikać w to, kim jest i dlaczego postępuje tak, a nie inaczej. W końcu uznałam: świat jest zły i niedobry. Dlaczego? Bo nie jest taki, jaki chciałabym, żeby był.

Chwila, stop.

Nie połączyłam faktów. Jestem empatyczna, a jednocześnie nie chcę wczuwać się w sytuacje innych ludzi. W takim razie empatyczna nie jestem. Tkwi we mnie raczej egoizm, niż empatia. Czy godzi się?

Nie godzi.

Na szczęście nie zostawiłam tak tego. Uświadomienie sobie nieuświadomionego, pozwoliło mi podjąć pracę nad sobą. Zaczęłam więcej analizować i widzieć w każdym człowieku człowieka. No bo przecież wszyscy zostaliśmy stworzeni na takich samych zasadach, prawda? Przestałam dzielić ludzi na złych i dobrych, takich i śmakich. Słucham uważniej i patrzę głębiej. Chociaż nie przychodzi to zawsze z automatu, to cały czas się pilnuję, żeby nie zatracić w sobie tej empatii.

 

Przechrzta?

 

Czy zatem powinnam się przechrzcić?
Nie.
Oznaczałoby to, że się poddałam, że odpuściłam. A jeśli o mnie chodzi, to jedno jest pewne – nie odpuszczam bez walki.

 

Czas na weryfikację

 

A Ty? Czy jesteś w stanie walczyć o siebie i nie stąpać po linii najmniejszego oporu? Jeśli chcesz być JAKIŚ, włóż w to trochę pracy, serca i chęci. Nie wystarczy, że uznasz: jestem wyrozumiały. Może się okazać, że przy najbliższej okazji rzucisz się na kogoś z pretensjami, bo coś poszło nie po Twojej myśli.

Może dziś jest akurat dobry moment, żeby zajrzeć w głąb siebie i zweryfikować wyobrażenia o sobie z rzeczywistością?

Reklamy

2 myśli na temat “ja vs. ja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s