przebudzenie

Jest tu kto? Heloł, cześć, dzień dobry! 😊 Konia z rzędem temu, kto zliczy, ile razy wskrzeszałam tego bloga! Okej, a co, jeśli obiecam, że to już ostatni raz? Ale taki ostatni, w sensie, że raz a porządnie. Bo ile razy można umierać i ożywać? Nie wiem, może uznam to za cud, czy coś w […]

Czytaj dalej przebudzenie