nadinterpretacja

Nadinterpretacja. Nie rozumiem, po co ktoś ją wymyślił, szczególnie jeśli chodzi o poezję, bądź inne dzieła literackie. Czy autorzy nie tworzą właśnie po to, żeby każdy miał okazję znaleźć w ich utworze coś dla siebie? Czy po to, żeby odczytywać sens dosłownie, według utartych schematów? Z całym szacunkiem, ale jeśli wszyscy pisarze tworzyliby z takim […]

Czytaj dalej nadinterpretacja

sonet

Coś nowego. Dziś refleksja wszelaka, ale nie będę Was, tym razem, zbytnio męczyć, a w zamian podzielę się nowym wierszem. Niektórzy zapewne wiedzą, że przepadam za sonetami, a więc dziś i ja postanowiłam takowy stworzyć. Nie jest to jednak normalny sonet, bo niedokończony – zawiera tylko część opisową (póki co). Resztę wrzucę jakoś na dniach, […]

Czytaj dalej sonet

Nie bez powodu nie wstawiałam tak długo żadnego posta. Tak sobie myślę, że nie przemyślałam do końca nazwy bloga. Czuję się przez nią zobowiązana (być może mylnie) do pisania pozytywnych rzeczy na temat świata. A tu klops! Ostatnimi czasy zrobiłam się wyjątkowo cięta na ludzką głupotę i apatię, dla której bardzo ciężko mi, chociaż podejmuję […]

Czytaj dalej