1915-2015 – sto lat miłości

1 czerwca – to nie tylko Dzień Dziecka. W tym roku przypada setna rocznica urodzin księdza Twardowskiego.

„Tylko miłość się liczy” – mawiał Jan od Biedronki. Człowiek wielki pod wieloma względami. Wielki talentem, wielki uśmiechem, wielki rozumem i wielki, największy – miłością. Powstało tyle wierszy. Napisał je na płótnie życia atramentem miłości. To właśnie ona jest tematem przewodnim znacznej większości jego utworów. Żył nią. Było to tym bardziej wspaniałe, że czasy, w których wychował się, dorastał, tworzył, nie były czasami łatwymi.

Ksiądz Twardowski sam przyznawał, że miłość to jego temat. Pisał o miłości ludzi względem siebie, o miłości Najwyższego. Pytał w utworach, czy pamiętamy o miłości Boga do ludzi? Zachęcał do modlitwy, pisał krótko, na temat i językiem takim, że trafiało do każdego. Nie trzeba być uczonym, profesorem, filozofem, czy teologiem, żeby rozumieć poezję Księdza Jana. Tak naprawdę nie trzeba jej rozumieć wcale. Wystarczy czuć. Niektórzy z góry zakładają, że „nie znają się” na poezji, więc czytać nie będą. Nic bardziej mylnego. Jesteś człowiekiem – czujesz. Czujesz – znasz się. Każdy po swojemu. Miłości nie uczymy się w szkole, miłość mamy w sercu od zawsze, na zawsze. A przecież lubimy czytać, słuchać o tym, co nasze. Jan od Biedronki droczył się jakoby z miłością w swoich wierszach. Ale zawsze serdecznie. W swoich dziełach niósł pociechę, zarażał optymizmem i dobrym humorem.
Gdyby dzisiejszy świat szedł tymi jego śladami, byłoby piękniej. Zanikłyby wszelkie spory, nienawiść, smutek. Gdyby ludzie potrafili patrzeć na świat oczami Księdza Jana, widzieć niewidzialne, czuć głębiej… Setna rocznica urodzin tego wspaniałego Poety powinna skłonić każdego do refleksji nad swoim życiem. Tym przyziemnym, ale i duchowym. Nie możemy pozwolić, żeby ta wspaniała nauka, którą nam zostawił na naszym małym światku, poszła w las. Ale trzeba nam cierpliwości. Ksiądz pisał:

„Za szybko chcesz wiedzieć wszystko
już masz pretensję
do samego Boga, ze odłożył słuchawkę”

Trzeba wiary. Bo przecież Bóg jest zawsze i jest wszędzie. Ale trzeba Go poznać.
Uśmiechajmy się, kochajmy, rozmawiajmy z ludźmi, z Bogiem i czytajmy poezję. Cóż piękniejszego ponad to wszystko? Wierzę, że Ksiądz patrzy sobie na nas uśmiechnięty i mówi: „Jeśli jest miłość, przestań się martwić.”
A ja tylko o jedno proszę. Wyślij mi, Księże Janie, z Góry choć promień miłości. Nieskończonej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s