w pośpiechu

Ostatnio, gdzie nie spojrzę, piszą, mówią o zamachach, wypadkach, samobójstwach. To ostatnie szczególnie mnie przeraża. Strach się bać. Czyżby ludzie nie doceniali życia? Co jak nie życie? Problemy, owszem, chyba każdy je ma – większe lub mniejsze. Ale czy zasługują one na to, żebyśmy przez nie załatwiali sobie bilet na pospieszny do raju? Nie ma problemu, którego się nie da rozwiązać.
Pewien bardzo mądry ktoś powiedział, że śmierć jest tchórzliwa. Zgadzam się z tym. Zero walki, pójście na łatwiznę. Tylko po co? W końcu przecież nie wiadomo, czy coś potem zyskamy. Jeśli ktoś zechce ze sobą skończyć choćby dla takiej Nagrody Darwina, skąd wie, że ją otrzyma? Psikus, jeśli nie. Nieodwracalny psikus. Nie warto ryzykować w tej kwestii.
Walczmy, spełniajmy marzenia, starajmy się żyć tak, żeby ktoś, kto nam to życie dał, był z nas dumny. Dziś może być tragicznie, ale za pięć minut nasze życie może obrócić się o 180 stopni. Tutaj musi załączyć się jakże ważna w życiu CIERPLIWOŚĆ. I nadzieja, rzecz jasna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s